Aktualności

Nowości
Moje zapytania i interpelacje
09.06.2011.
Image
Wszystkich zainteresowanych tematyką moich zapytań i interpelacji poselskich zapraszam na strony sejmowe. Kliknij tutaj
 
Grzegorz Braun w Zabrzu
03.06.2011.

Image

20 czerwca br. o godzinie 18.00 w zabrzańskim kinie Roma odbedzie pokaz filmu "Eugenika- w imię postępu" (56 min). Po filmie dyskusja z autorem filmu Grzegorzem Braunem. Wstęp wolny.
Serdecznie Zapraszamy:)

Grzegorz Braun, ur. 1 III 1967 w Toruniu. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, kierunek filologia polska (1990).

W 1987 współorganizator pierwszych akcji Pomarańczowej Alternatywy, w zw. z którymi kilkakrotnie zatrzymywany: 5 XI 1987 w 3-osobowej grupie „kolędników Rewolucji”, która rozpoczęła pierwszy masowy happening uliczny „Wigilia Rewolucji Październikowej”, zatrzymany i przesłuchany; w jego mieszkaniu odbywały się spotkania, przygotowania, druk plakatów i ulotek, III 1988 - XII 1989 pracowały tu zespoły poligrafii Towarzystwa Kursów Społecznych. W V 1988 uczestnik strajku na UWr, członek KS; w X 1988 gł. organizator bojkotu zajęć w Studium Wojskowym UWr; współorganizator wieców, pikiet, często jednoosobowych. W V 1989 uczestnik strajku na UWr.

1990-1994 członek redakcji kwartalnika „Fronda”. W 1993 absolwent studiów podyplomowych na Wydz. Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Publicysta m.in. w miesięczniku „Opcja na Prawo”.

Od 1989 scenarzysta i reżyser wielu filmów dokumentalnych, m.in. Wielka ucieczka cenzora (1999), cyklu „Errata do biografii” (od 2006), Plusy dodatnie, plusy ujemne (2006), TW Bolek (z Robertem Kaczmarkiem; 2008), Defilada zwycięzców (z Robertem Kaczmarkiem; 2008), Twierdza Wrocław (2009), Towarzysz Generał (2009).

Laureat m.in. 2-krotnie Ogólnopolskiego Niezależnego Przeglądu Form Dokumentalnych Nurt (1999, 2008).

źródło: encyklopedia solidarności

 
Oświadczenie
27.05.2011.
Oświadczenie

            W związku z informacją prasową dotyczącą działań Obywatelskiego Ruchu Obrony Mieszkańców  wobec mojej osoby jestem zmuszony odnieść się do stawianych mi zarzutów. W "Głosie Zabrza" z dnia 26.05.2011 pojawiła się informacja, że OROM wystosował apel do prezesa Prawa i Sprawiedliwości, w którym domaga się abym nie kandydował w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Pragnę podkreślić, że przez fakt uniemożliwienia mi wcześniejszego zapoznania się z treścią pisma, OROM - który zapewne ceni sobie wysokie standardy współżycia społecznego-  złamał wszelkie zasady i wykazał się brakiem szacunku dla drugiej strony sporu nad czym głęboko ubolewam.  Nie wiem kto jest personalnie autorem apelu, tym niemniej pozwolę sobie moje oświadczenie skierować do Pani Elżbiety Huber–Kaczmarek, która jako przewodnicząca OROM-u bierze odpowiedzialność za treść listu.

            Pani Huber-Kaczmarek zarzuca mi, iż jako przewodniczący Rady Miasta „pacyfikowałem opozycję obywatelską” przez niedopuszczanie do głosu przedstawicieli OROM na sesji Rady Miasta, kiedy ważyły się losy szpitala przy ul. Wyciska.  W pierwszej kolejności zachęcam  Panią Huber-Kaczmarek do zapoznania się z regulaminem Rady Miasta, który jasno stanowi:  "Art. 6 Pkt. 1 Nad sprawnym przebiegiem obrad i przestrzeganiem porządku na sali obrad czuwa Przewodniczący Rady Art. 16 Pkt.8 Przewodniczący może udzielić głosu osobie nie będącej radnym." Zatem z regulaminu jasno wynika, że zabranie głosu przez osobę  spoza Rady, jest fakultatywne a nie obligatoryjne, o czym decyduje przewodniczący Rady, mając na uwadze sprawny przebieg i porządek na sesji. Pani jako osoba szczególnie wrażliwa na skrupulatne przestrzeganie prawa i porządku w instytucjach publicznych powinna to wiedzieć i przyjąć z pokorą do wiadomości. Prawdą jest, że jako przewodniczący rzadko korzystałem z przysługującego mi prawa do udzielenia głosu  osobom spoza Rady, wychodząc z założenia, że czas na merytoryczną dyskusję jest podczas branżowych komisji, a w czasie sesji nie może dochodzić do politycznych awantur. Nigdy nie odmówiłem głosu stronie społecznej, jeżeli jej przedstawiciele przed sesją zwrócili się o to do mnie. Pozostając w wątku likwidacji szpitala oraz mojego stanowiska w tej sprawie, Pani oskarżenie o „pacyfikacji opozycji obywatelskiej” odczytuje jako wyjątkowo kuriozalne i stronnicze, bowiem jako jedyny z Radnych głosowałem przeciw likwidacji.

             Drugim zarzutem, który stawia mi przewodnicząca OROM to „mój udział w zamieszaniu wokół Rady Dzielnicy Centrum Południe”. Dosyć enigmatycznie opisana wyżej wymieniona sprawa nosi znamiona insynuacji, która powoli staje się specjalnością Pani Huber-Kaczmarek.  Mój udział sprowadzał się do przyjęcia skargi członków Rady Dzielnicy Centrum Południe na działalność jej przewodniczącej czyli Pani Huber–Kaczmarek. Wówczas jako uprawniona osoba wraz z innym członkiem Rady Miasta, udałem się na posiedzenie Rady Dzielnicy, na którym to posiedzeniu w demokratycznym głosowaniu odwołano Panią Huber-Kaczmarek z funkcji przewodniczącej. Zatem sugestie jakoby moje działanie w tym zakresie wykraczało poza ogólnie przyjete normy jest całkowicie nieprawdziwe i dla mnie krzywdzące.

          Swoją obecność w samorządzie zawsze traktowałem jako służbę ludziom i ludzkim sprawom. W 2005 roku mieszkańcy docenili moje zaangażowanie i w wyniku wyborów oddelegowali mnie do pracy w Sejmie na rzecz nas wszystkich. Zapewniam Panią, że taktyka oczerniania osób publicznych nie przysporzy Pani poparcia społecznego. Apeluję do Pani o rzetelną prace dla dobra mieszkańców Zabrza, województwa Śląskiego, dla Polski! Na koniec mając na względzie Pani liczne rozczarowania wyborcze, pragnę zadedykować sentencję pewnego włoskiego polityka: "Piękno demokracji polega na tym, że żadna porażka nie jest ostateczna".

Tym oświadczeniem ostatecznie zamykam kwestię bezpodstawnych zarzutów, a dalszą polemikę z moim tekstem będę traktował jako rozpaczliwą próbę zaistnienia w mediach.  

                                Tadeusz Wita
                                Poseł na Sejm RP
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»