|
piątek, 19 październik 2007 |
Witam serdecznie na mojej stronie. Piszę te słowa osiem godzin przed końcem kampanii wyborczej. Osobiście nie lubię słowa „kampania”. Kojarzy mi się z kampaniami cukrowniczymi i innymi z czasów realnego socjalizmu. Wtedy ciągle były jakieś kampanie, którym towarzyszył brak sznurka do snopowiązałek lub brak wagonów. A ja swoją kampanię rozpocząłem od pierwszych dni świadomego życia. Starałem się być grzecznym dzieckiem. Na moją rzecz kampanię prowadzili już moi dziadkowie prowadząc przyzwoite życie. W ostatnich dniach również ogromna ilość krewnych, przyjaciół i znajomych w sposób bezinteresowny włączyła się do pomocy. Byłem wzruszony patrząc na to ile czasu i energii dla mnie poświęcają. A czasami jeszcze mówili: „My tego nie robimy dla pana”. Wielka grupa ludzi pracowała dla Polski. Wierzą, że moja skromna osoba działając w Sejmie dobrze przysłuży się Polsce. Wiedzą, że dla mnie polityka, to roztropna troska o dobro wspólne. Jedni mi ufają a inni mówią, że już mnie poznali i właśnie dlatego chcą mnie wspierać. Już teraz mogę powiedzieć, że warto było wystartować w tych wyborach. Chociażby tylko dlatego, by doświadczyć tych wszystkich wyrazów wsparcia.
Dziękuję serdecznie. Dziękuję za każdą okazaną pomoc.
Mam nadzieję, że wspólnie wypijemy szampana.
Z poważaniem
Tadeusz Wita |