Aktualności arrow Aktualności arrow Biuro poselskie

Biuro poselskie
Bardzo ciekawa wypowiedź B. Komorowskiego po powodzi w 1997 r. Oto fragment -
26.05.2010.

2 kadencja, 111 posiedzenie, 1 dzień (16.07.1997)

„..Proszę Państwa! Państwo i władza państwowa czasami przeżywają bardzo trudne momenty. Państwo i władza państwowa sprawdzają się w obliczu zagrożeń i w stanach kryzysu. Państwo polskie poniosło klęskę, i to klęskę bardzo dotkliwą. Powoływanie się na bohaterstwo i zasługi uczestników biorących udział w akcji przeciwpowodziowej nie może przesłonić ujawnionej słabości państwa.

W związku z tym Koło Konserwatywno-Ludowe wnosi o powołanie komisji nadzwyczajnej do zbadania działalności organów państwa odpowiedzialnych za akcję antypowodziową na południu Polski.
Padało tutaj pytanie o stan wyjątkowy. Nie jestem entuzjastą żadnych stanów wyjątkowych, ale odnoszę wrażenie, że istniał nieuzasadniony lęk przed użyciem istniejących instrumentów prawnych ze strony koalicji rządzącej. Być może są to kompleksy stanu wojennego. W moim przekonaniu, jeśli istnieją instrumenty prawne, które stwarzają przynajmniej szansę na to, że ludzie będą się czuli zabezpieczeni, że ktoś w sposób nadzwyczajny działa, a tego oczekiwano w Polsce, to należało z takich instrumentów skorzystać. Jeśli na dodatek stwarzają one realną szansę skuteczniejszego zarządzania niektórymi obszarami, tym bardziej należało z tego skorzystać. Nie wolno się bać prawa stworzonego w innych warunkach politycznych, do innych spraw powołanego - i diabeł może nosić cegłę na budowę kościoła. W moim przekonaniu nawet wprowadzenie godziny policyjnej mogło uchronić obszary objęte ewakuacją przed grabieżą, przed szabrunkiem.

Zastanawiałem się także, skąd się bierze taka niechęć do przepisów stanu wyjątkowego. Myślę, że to jest trochę tak, że z przepisów stanu wyjątkowego na pewno by wynikało jedno: wzięcie pełnej odpowiedzialności przez administrację państwową, rząd za to, co się dzieje na terenach objętych klęską powodzi.

Bitwę przegraliśmy. Dzisiaj możemy tylko walczyć ze skutkami katastrofy. Obawiam się, że i tego rząd się boi - wzięcia pełnej odpowiedzialności. Padały tutaj sugestie o podzieleniu się odpowiedzialnością. Opozycja, jeśli chce być opozycją sensowną, konstruktywną, w takich sytuacjach nie może uchylać się od odpowiedzialności za wspólne działania zmierzające do poprawienia stanu rzeczy, uratowania tego, co się da uratować. Nie może to jednak oznaczać, że opozycja nie będzie miała prawa krytykować tego, co się wydarzyło w sposób katastrofalny w Polsce. Obawiam się, że rząd próbuje przerzucić na barki opozycji przynajmniej część odpowiedzialności za katastrofę. Opozycja jest gotowa wziąć część odpowiedzialności za walkę ze skutkami katastrofy. Polityczna odpowiedzialność za nieprzygotowanie państwa spoczywa zawsze na tych, którzy dźwigają całość odpowiedzialności za państwo, spoczywa na rządzie, prezydencie i większości parlamentarnej….” (Bardzo znamienne)

Ciekawe co dziś myśli marszałek?

 

źródło: www.sejm.gov.pl

 
Krótko i na temat
19.05.2010.
Przypomnijmy sobie.
Powódź na Dolnym Śląsku.
Pomoc od państwa?
A dlaczego żeście się nie ubezpieczyli?
Kobieta pomyliła się o 16 groszy.
Prawa nie można lekceważyć.
Więc skazano ją zgodnie z prawem.
Nie wyjeżdża na trasy ponad sto pociągów.
Niepojęte utrudnienia dla pasażerów.
Bo nie dogadano się w sprawie opłat za używanie torów.
Ginie elita narodu. Kto winien?
Zginęli zgodnie z procedurami.
Poeta napisał: "Który skrzywdziłeś człowieka prostego..."
Takiej trosce o człowieka -NIE!

źródło: Gość Niedzielny
tekst: ojciec Leon Knabit
 
Noc Muzeów z IPN
08.05.2010.

W nocy z 15 na 16 maja 2010 r. Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach już po raz drugi włącza się w ogólnoeuropejski projekt „Noc muzeów”, mający na celu promowanie wśród regionalnej społeczności instytucji historyczno-kulturalnych, a przez to rozpowszechnianie wiedzy historycznej w atrakcyjnej dla odbiorcy formie.
 

W ramach tegorocznej „Nocy muzeów” pracownicy naukowi Instytutu przygotowali szereg wykładów połączonych z projekcjami filmów oraz prezentacjami multimedialnymi dotyczącymi najnowszej historii Polski. Uczestnicy poznają między innymi losy Alfreda Rosnera „zagłębiowskiego Schindlera”, wysłuchają prelekcji przybliżających kulisy najsłynniejszych ucieczek z PRL, kampanii wyborczej 1989 roku, września 1939 roku na ziemiach śląskich, jak również refleksji historycznej na temat nieudanych akcji podziemia antykomunistycznego. Na szczególną uwagę zasługuje pokaz głośnego ostatnimi czasy filmu dokumentalnego Towarzysz Generał oraz spotkanie z jego twórcą Grzegorzem Braunem.
 

„Nocy muzeów” w katowickim IPN towarzyszyć będą wystawy: Oczy i uszy bezpieki, Zbrodnia Katyńska, ekspozycje materiałów z archiwum IPN (Katyń w dokumentach IPN, „Archiwa zniszczyć” – próba odtworzenia potarganej historii) oraz prezentacja prac konkursowych Pamięć o Katyniu. Dla zwiedzających przewidziano także dodatkowe atrakcje, między innymi: gry edukacyjne dla dzieci i młodzieży, kursy poligraficzne oraz pokazy technik druku wydawnictw bezdebitowych.
 

Integralną częścią naszego przedsięwzięcia będą również dwa koncerty przygotowane dla uczestników Nocy muzeów. O godzinie 21.00 w siedzibie katowickiego Oddziału IPN przy ul. Kilińskiego 9 wystąpi Andrzej Kołakowski prezentując program „Oskarżeni o wierność”. Natomiast o godzinie 19.00 na Placu Sejmu Śląskiego w Katowicach odbędzie się koncert De Press- „Myśmy rebelianci – piosenki Żołnierzy Wyklętych” współorganizowany przez nasz Oddział, wespół ze Stowarzyszeniem Pokolenie, Śląskim Urzędem Wojewódzkim oraz Urzędem Miasta Katowice.
Ubiegłoroczna Noc muzeów cieszyła się ogromnym zainteresowaniem ze strony mieszkańców naszego regionu, chcących poznać tajniki pracy Instytutu. Mamy nadzieję, że przygotowane w tym roku atrakcję spotkają się z jeszcze większym entuzjazmem, zwłaszcza ze strony młodego pokolenia.
W trakcie Nocy Muzeów będzie możliwość nabycia wybranych publikacji IPN na specjalnie w tym celu przygotowanym stoisku.

Wstęp bezpłatny.

Program imprezy:

I. Sala konferencyjna – II piętro

16.00 – Powitanie
16.10- 17.10 – Prelekcja Strajki w województwie katowickim 1980 – 1981 (dr Jarosław Neja) oraz prezentacja filmu Najdłuższa szychta – o strajku w KWK Piast
17.10-17.30 – Konfederacja Polski Niepodległej – prezentacja multimedialna i prelekcja (Krzysztof Łojan)
17.30-17.55 - Kampania wyborcza 1989 r. – prezentacja multimedialna i prelekcja (dr Adam Dziuba)
18.00-20.00 - Pokaz filmu Towarzysz Generał (reżyseria Robert Kaczmarek, Grzegorz Braun) oraz spotkanie z autorami.
20.10-20.50 - Otwarte archiwum IPN w Katowicach – prezentacja multimedialna
21.00-22.00 - Koncert Andrzeja Kołakowskiego – Oskarżeni o wierność
22.05-22.20 -Refleksje historyka na temat nieudanych akcji podziemia antykomunistycznego– prelekcja (dr Dariusz Węgrzyn)
22.20-22.40 - Pielgrzymki do Piekar Śląskich w obiektywie SB – prezentacja multimedialna i prelekcja (Robert Ciupa)
22.40-23.10 - Kultura w Kościele – film dokumentalny, prelekcja (dr Łucja Marek)
23.10-23.40 - Najsłynniejsze ucieczki z PRL – prezentacja multimedialna i prelekcja (Monika Bortlik-Dźwierzyńska)
23.40-24.00 - Hippisi w PRL – prezentacja multimedialna i prelekcja (Bogusław Tracz)

II. Ekspozycja edukacyjna „Areszt”

16.15-16.45 - Śląski wrzesień – prezentacja multimedialna i prelekcja (dr Grzegorz Bębnik)
16.45-17.15 - Przemysł zbrojeniowy na Górnym Śląsku podczas II wojny światowej – prezentacja multimedialna i prelekcja (dr Mirosław Sikora)
17.15-17.45 - Zagłębiowski Schindler – film i prelekcja o Niemcu Alfredzie Rosnerze, który ratował Żydów (dr Aleksandra Namysło)
22.15-23.15 - Pokaz filmu Katyń. Dół numer 8 – spotkanie z twórcami filmu: Bartkiem Bandołą i Sebastianem Juszczykiem

III. Muzeum Izba Pamięci Kopalni Wujek – ul. Wincentego Pola 65

Zwiedzanie ekspozycji stałej w godzinach 16.00-24.00
Wieczór wspomnień z uczestnikami wydarzeń – w godz. 20.00-21.00
Przegląd filmów:
16.30 – Życiorysy z bliznami
17.30 – Lot kuli
18.30 – Czarne serca
21.30 – Życiorysy z bliznami
22.30 – Lot kuli
22.30 –Sprawiedliwość – proszę czekać
Po muzeum oprowadzać będą uczestnicy strajku w KWK „Wujek” z grudnia 1981 r. Każdy ze zwiedzających otrzyma pamiątkowy znaczek „Solidarności”. Organizatorzy przewidzieli również dodatkowe atrakcje.

Rozkład jazdy bezpłatnego busa:
Trasa: Kilińskiego 9 – Muzeum Izba Pamięci Kopalni Wujek
16.00, 17.00, 18.00, 20.00, 21.00, 22.00, 23.00
Trasa: Muzeum Izba Pamięci Kopalni Wujek – Kilińskiego 9
16.30, 17.30, 18.30, 20.30, 21.30, 22.30, 23.30

IV. Koncert zespołu De Press

„Myśmy rebelianci – piosenki Żołnierzy Wyklętych”, Plac Sejmu Śląskiego w Katowicach – godz. 19.00
 
Mediom....
21.04.2010.
NA ŚMIERĆ PREZYDENTA KACZYŃSKIEGO

Mediom
 
Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni,
będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie,
dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni,
jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!
 
Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych
Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co,
dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny
wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.
 
Bo pamięta poeta, zapamięta też naród
wasze jady sączone, bez ustanku dzień w dzień.
Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru...
Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!
 
Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy.
Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem
jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy.
A kraj czuje - prezydent znowu jest w swoim mieście
 
Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej.
Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą
Na kolana łajdaki, sypać popiół na głowę
Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!

Marcin Wolski
 
Słowo abp Józefa Michalika podczas mszy żałobnej na Placu Piłsudskiego 17 kwietnia 2010 r.
21.04.2010.
Słowo Przewodniczącego Episkopatu na zakończenie żałobnej Mszy św. na Placu Piłsudskiego w Warszawie w intencji ofiar katastrofy pod Smoleńskiem

"Świadectwo życia i śmierci

„Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie, jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana, jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana” /Rz 14,7n./

Żałobni słuchacze,

Stara polska pieśń kazała się modlić: „Od nagłej a niespodziewanej śmierci wybaw nas Panie.” Śmierć nagła słusznie uważana jest za śmierć tragiczną, bo człowiek nieprzygotowany musi żegnać się z życiem i zdawać sprawę z włodarstwa swego.
Nagła śmierć, to wstrząs psychiczny dla żywych, ale nie o nas żywych dziś tu się zamartwiajmy, pomyślmy o umarłych. Może ta nagła śmierć zawiera głębszą Bożą myśl, którą każdy z nas powinien odczytywać z osobistej perspektywy?
Pismo święte ukazuje nam najbardziej niewinnego z ludzi, sprawiedliwego Sługę Jahwe, który cierpi i przez swoje cierpienie usprawiedliwia wielu.
A zatem przez cierpienie, przez ofiarę, następuje konieczne oczyszczenie przed wejściem do nowego życia i radości wiecznej, to może cierpienie i ból bliskich, żałoba i łzy, i ludzkie współczucie tych nieprzeliczonych tysięcy, tysięcy ludzi, solidaryzujących się w tych dniach ze zmarłymi oraz z ich rodzinami, ma głębszy sens i jest potrzebny dla ich oczyszczenia i ubogacenia, aby wezwani nagle przed Boży tron, stanęli tam nie z pustymi rękami, ale nieśli też naszą zbolałą miłość do nich, którą wzbudzili swoim życiem i swoim odejściem. A może ten ból i ta refleksja stanie się początkiem i mojego nawrócenia, zaczynem nowego, lepszego życia? O tak, gdyby ci nasi zmarli mogli ofiarować Bogu przemianę naszego życia, pogłębienie naszej wiary, gotowość pełnienia woli Bożej, pragnienie życia z miłością czynną wobec innych, ich śmierć miałaby głębszy sens, a oni sami stanęliby ozdobieni przed Bogiem godową szatą miłości bo przecież, jak mówi Pismo święte, „tylko miłość zakrywa mnóstwo grzechów.”
Tajemnicą jest życie każdego człowieka. I śmierć jest tajemnicą. Wiara oparta na zaufaniu do Chrystusa i Jego nauczania jest w stanie otworzyć nam coś z tych tajemnic życia po śmierci. A zatem skorzystajmy z tej bolesnej okoliczności, kiedy przeżywamy śmierć bliskich, aby przygotować się i na swoją własną śmierć.
Święta Teresa Wielka, bardzo ciekawa święta, mistyczka ale i realistka, poetka, a przy tym niezwykle aktywna reformatorka zakonów, ujawniła gdzie było źródło jej niezwykłej osobowości. Już za życia przekroczyła próg śmierci, wyznała po prostu: „Przed życiem czuję, nie przed śmiercią trwogę, bo takie światy widzę tam, przed sobą, że mi ten ziemski wieczystą żałobą, i tym umieram, że umrzeć nie mogę”.
A jednak dzisiaj prosta i szczera ludzka życzliwość, dodatkowo pogłębiona wiarą, każe nam stanąć obok zmarłych i obok ich rodzin, ze słowem bliskości, współczucia serdecznego i modlitwy. Zwłaszcza, że postawieni zostaliśmy przed rzeczywistością niezwykłą, bo oto mamy przed sobą 96 tragicznie zmarłych osób: Prezydent Rzeczypospolitej i Jego Małżonka, ostatni Prezydenta RP na uchodźstwie, biskupi polowi i tylu, tylu innych… Ta śmierć ujawnia nam nowe wartości każdego i każdej z tych ludzi. Cały naród je odkrył i głosi, głosi swoją obecnością, że byli ludźmi godnymi najwyższego szacunku, skoro w Polsce i na całym świecie reakcja na te wydarzenia jest taka niezwykła, niezwykła wzruszeniem aż do łez, płynących nawet z oczu, z których tych łez nie oczekiwaliśmy, ba, podejrzewaliśmy, że nigdy z nich nie popłyną. I pewnie za tę naszą zarozumiałość trzeba w sercu przeprosić, a za okazaną ludzkość, za szczerość ujawnionego człowieczeństwa publicznie dziękować.
Ta tragiczna śmierć ujawniła wiele spraw niezwykłych, ukazała nowe oblicze naszego narodu, który może ma i wady, ale zobaczyliśmy i dotknęliśmy po prostu, jak wielkie ma serce. Tym bardziej cenne, że ten naród przez własnych swoich synów był przez ostatnie lata niejednokrotnie boleśnie wyszydzany, jako ten, który rzekomo nie potrafi skorzystać ani z nauczania papieża Jana Pawła II, ani z ofiarowanej mu wolności, a co gorsza, stróżem Majestatu Rzeczypospolitej uczynił człowieka, który nie pasował do ich kryteriów współczesności.
Jest jednak jakaś siła w naszym narodzie, jest wrażliwość i poczucie godności, i jakaś mądrość w jego nauczycielach, którą dziś ujawniają ludzie szlachetni i dobrzy, ludzie prości i uczeni, profesorowie i młodzież przychodząca do kamer albo niosąca swój znicz na ulice, aby powiedzieć, że to był ich Prezydent, że to byli ich przedstawiciele, ponieważ udawali się w podróż, aby oddać hołd pamięci ich i naszym bohaterom zamordowanym w Katyniu, Charkowie i Miednoje, przez dziesiątki lat wykreślanym z narodowej pamięci.
Pod Smoleńskiem zginęli wybitni synowie Ojczyzny, którzy swoim życiem oddali hołd i najwymowniej uczcili pamięć oficerów i elit II Rzeczypospolitej zamordowanych w Katyniu. I może trzeba było, aby świat na nowo dowiedział się o tym fakcie, ukrywanym przez dziesiątki lat, i aby próbował odczytać to bolesne wydarzenie w innym, już nowym świetle.
Pierwszymi, którzy udali się po tej tragedii do Smoleńska byli Premierzy Polski i Rosji i ujawnili tam szczere, ludzkie współczucie, w geście modlitwy godnie pochylili się przed ś.p. ofiarami wypadku. Życzliwość i wrażliwość rosyjskiego ludu znaliśmy od zawsze, ale w Smoleńsku we wzruszający sposób współbrzmiała z nią serdeczność i pomoc najwyższych przywódców Rosji. Oni tam pierwsi pospieszyli z pomocą. Dziękujemy także za wielką życzliwość i pomoc, o której słyszymy, rodzinom zmarłych okazywaną w Moskwie.
A może jesteśmy świadkami, że to ostatnie, samą śmiercią wygłoszone przemówienie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego staje się ziarnem wrzuconym w ziemię, aby wydać nowy, zdrowy owoc?
Chcielibyśmy móc poświęcić każdemu z tragicznie zaginionych dłuższą refleksję, co jest niemożliwe, ale zatrzymajmy się przynajmniej krótko przed pierwszą osobą w państwie, jaką jest Prezydent i Jego małżonka, wokół których skupia się uwaga główna całej Polski i zagranicy.
Profesor Lech Kaczyński, to przecież człowiek wielkiej, solidnej pracy, dzięki której stał się wybitnym prawnikiem. Jednocześnie, już od czasów młodości, był świadomym uczestnikiem opozycji, próbując poszerzać pola wolności w totalitarnych warunkach państwowych. Jako współtwórca Solidarności stanął u podstaw nowych czasów. Najwyżsi przedstawiciele państw z całego świata podkreślają, że był to wybitny mąż stanu, który umiał bronić spraw, co do których był przekonany, a niekiedy czynił to wbrew politycznej poprawności. Nosił w sobie troskę o Polskę jutra. Kochał historię ojczystą i szanował, wprost czcił wyszydzanych przez niektóre środowiska bohaterów Armii Krajowej i Powstania Warszawskiego, których wpisał w przekaz kultury narodowej budując poświęcone im Muzeum. Komentatorzy podkreślają, że był to człowiek życzliwy ludziom, a wszyscy wiemy jak stał się bliski naszym rodzinom poprzez przykład miłości małżeńskiej i wierności staropolskim tradycjom.
Często jeździł po kraju i bez sztucznego dystansu chętnie spotykał ludzi. Szanował swoich słuchaczy i dlatego przemówienia starannie przygotowywał, najczęściej wygłaszając je z pamięci. Wiedział, co chce powiedzieć rodakom.
Wybaczcie, że dodam jeszcze jeden szczegół, może nieco osobisty ale dla mnie bardzo drogi, chyba z tych wszystkich najbardziej przekonywujący. Przed dwoma laty w Krasiczynie, w starym, pięknym zamku książąt Sapiehów, przekazywano odnowioną kaplicę. W uroczystości miał wziąć udział Prezydent RP. Już z drogi zadzwonił z informacją, że przybędzie 15 minut wcześniej, i prosi, żeby tam był w pobliżu ksiądz, bo chce się wyspowiadać i przystąpić do Komunii św. Tak, człowiek, który liczy się z sumieniem i zachowuje wrażliwe rozeznanie dobra i zła staje się jednym z nas, musi budzić zaufanie.
Przynosimy tu dziś przed Majestat Boży kawałek majestatu Polski, kawałek miłości do Ojczyzny, której wszyscy ci ludzie służyli według swojej najlepszej woli i umiejętności.
Wszyscy dziękujemy za ich odwagę bycia dobrymi w życiu codziennym i publicznym.
Obecność pogrążonych w żałobie rodzin, licznych i najznakomitszych delegacji zagranicznych, wyrazu duchowej obecności Ojca Świętego i jego delegata oraz nadzwyczajny zryw solidarności mieszkańców Warszawy i całego narodu naszego, tak czytelnie wyzwolony na wielu ulicach i w szczególnych miejscach Warszawy i całej Polski, każe mi najserdeczniej podziękować wszystkim, ale podziękować tez Bogu za nową prawdę tych dni, jednocześnie pozwala mi to i nam wszystkim przeżyć to doświadczenie jako lekcję szacunku do ludzi życia społecznego, lekcję nadziei i oczekiwań. Zawsze warto być człowiekiem służby i życzliwości, bo prawość i dobro jednego budzi wdzięczność i dobro kolejnych ludzi.
Ojczyzna nasza i Kościół katolicki w Polsce żegna dziś i dziękuje Prezydentowi Rzeczpospolitej Polskiej i Jego małżonce, Prezydentowi na obczyźnie Ryszardowi Kaczorowskiemu, Biskupom Polowym, duchownym oraz wszystkim, wszystkim którzy zginęli, za ich wierną aż do końca służbę.
Szczególnym znakiem modlitewnej więzi z rodzinami ofiar wypadku będzie różaniec perłowy, który Ojciec Święty Benedykt XVI wręcza w szczególnych okolicznościach wybranym osobom. Niech to będzie symbol modlitwy maryjnej, symbol nadziei na ich nagrodę w niebie.
Wszystkim, a zwłaszcza rodzinom, które ta śmierć najboleśniej dotknęła, wyrażamy serdeczne współczucie i obejmujemy modlitwą, prosząc i ufając w Bożą opiekę nad nami wszystkimi. Bóg zapłać!"