|
|
Przegląd prasy
|
Protest członków Rady Etyki Mediów |
|
18.10.2010. |
|
OŚWIADCZENIE My, niżej podpisani (Teresa Bochwic, Tomasz Bieszczad), postanowiliśmy wystąpić z Rady Etyki Mediów i zakończyć nasz udział w jej pracach z dniem dzisiejszym. Od wielu miesięcy niepokoi nas brak obiektywizmu i merytorycznej symetrii w opiniach Rady (wyrażanych poprzez kolejne oświadczenia, a także w czasie comiesięcznych spotkań i drogą mailowych konsultacji). Jeśli już Rada formułuje negatywne stanowisko pod adresem mediów z tzw. „głównego nurtu”, chodzi zazwyczaj o drobne uchybienia, a krytyka jest oględna. Można odnieść wrażenie, że REM nie chce zadzierać z gigantami rynku, za to chętnie porywa się na media opozycyjne lub niszowe (bo to nic nie kosztuje). Część oświadczeń z minionego półrocza skupia się na ogólnych wezwaniach – „żeby było lepiej”. Nie spotkaliśmy się natomiast z pozytywną reakcją na nasze próby wydania oświadczenia, w którym Rada odniosłaby się np. do roli, jaką duże media odegrały w atakach na byłego Prezydenta RP – co naszym zdaniem przyczyniłoby się do poprawy medialnego klimatu w Polsce. Również w łonie samej Rady źle funkcjonuje system ustalania wspólnego stanowiska REM. Wyrażane w mailach lub na zebraniach stanowiska i opinie, niezgodne z linią obraną przez Zarząd, nie były brane pod uwagę i nie miały szans, by stać się elementem choćby wewnętrznej dyskusji. Uznajemy zatem, że nie ma sensu dłużej uczestniczyć w pozorach pluralizmu i kończymy nasz udział w Radzie Etyki Mediów (której obecna kadencja kończy się w listopadzie br). TERESA BOCHWIC TOMASZ BIESZCZAD 17 października 2010 żródło: niezalezna.pl
|
|
|
List otwarty Mariusza Kamińskiego |
|
13.10.2010. |
Czynię to w poczuciu głębokiego zaniepokojenia zaniechaniem walki z korupcją w naszym kraju, za co Pan ponosi osobistą odpowiedzialność. Dopuścił Pan do sparaliżowania rękami Pana politycznych podwładnych prac sejmowej komisjiśledczej mającej wyjaśnić aferę hazardową i udział w niej czołowych polityków partii rządzącej. Jest to czytelny sygnał dla wszystkich, jakie standardy zwalczania nadużyć obowiązują pod pańskimi rządami. Jak obaj doskonale wiemy, złożył Pan również przed komisją śledczą nieprawdziwe zeznania. Symbolem pozorowania walki z korupcją przez Pana rząd jest działalność min. J. Pitery, nie wiedzieć czemu szumnie nazywanej "pełnomocnikiem rządu do walki z korupcją". Mimo głośnych zapowiedzi osoba ta nie była w stanie przez 3 lata przeprowadzić nawet prostej nowelizacji tzw. "ustawy antykorupcyjnej".
Szczególnie jednak niepokoi mnie obecna sytuacja w CBA. Brak efektów w walce z korupcją, oportunizm i nieudolność obecnego kierownictwa tej instytucji przykrywane są pustymi deklaracjami i tzw. profesjonalnym milczeniem: "robimy, ale nic nie możemy powiedzieć". W rzeczywistości większość, niestety skromnych sukcesów CBA, którymi chwalono się na przestrzeni ostatniego roku, to kontynuacja spraw rozpoczętych pod moim kierownictwem. Dla przykładu podam, że do realizacji jedynej głośnej akcji CBA , związanej z działalnością kościelnej komisji majątkowej byliśmy przygotowani już jesienią ubiegłego roku i tylko odwołanie mnie z funkcji uniemożliwiło jej przeprowadzenie.
Jestem niezwykle zaniepokojony losem spraw znanych mi z racji pełnionej funkcji, w których przewijały się nazwiska ludzi obecnej władzy, przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości i policji. Zebrany przez CBA materiał umożliwiał postawienie zarzutów szeregu osobom. O tych sprawach zamierzam w najbliższym czasie poinformować Prokuratora Generalnego A. Seremeta.
Jedyna rzeczywista aktywność obecnego kierownictwa CBA polega na wysyłaniu fałszywych donosów na mnie do prokuratury i czystkach kadrowych (co zapewne Pana cieszy). Jak rozumiem, z tego powodu obecnemu kierownictwu CBA przyznano 30% dodatki specjalne do pensji.
Z CBA usunięto ok. 90% kadry kierowniczej pionów operacyjno-śledczych, w większości doświadczonych oficerów policji i służb specjalnych. W ich miejsce przyjęto osoby, które w wielu wypadkach rozpoczęły służbę w latach 80. w MO i ich jedynym motywem jest dorobienie do emerytury. Prawdziwym jednak skandalem jest fakt, że funkcje kierownicze powierzono również osobom rozpracowywanym przez CBA i podejrzewanym o współpracę z zorganizowanymi grupami przestępczymi, korupcję i ujawnianie przestępcom informacji ze śledztw. Decyzję o ich zatrudnieniu podjął obecny Szef CBA pomimo posiadanej przez siebie wiedzy o tych podejrzeniach.
Szanowny Panie Premierze,
Jak zapewne Pan wie od roku jestem obiektem zainteresowania dyspozycyjnych prokuratorów, którym śledztwa przydzielono jeszcze w czasach, kiedy prokuraturą rządził bliski Panu prokurator Zalewski. Nie ustają również w wysiłkach agenci ABW, którzy od miesięcy bezskutecznie usiłują nakłonić moich współpracowników do złożenia obciążających mnie zeznań.
Nie jest Pan jednak w stanie mnie zastraszyć ani odebrać godności osobistej.
Ku mojemu zdziwieniu i rozbawieniu, we wrześniu br. dowiedziałem się, że zostałem ponownie, tym razem dyscyplinarnie zwolniony z CBA. W ostatnich dniach na moje konto wpłynęła z CBA kwota w wysokości 127788,98 zł stanowiąca równowartość moich rocznych zarobków jako Szefa CBA.
Wielokrotnie publicznie mówiłem, że funkcjonariuszem przestałem być 13 października 2009 roku, w momencie odwołania mnie przez Pana z pełnionej funkcji. Wszystkie przekazywane mi po tej dacie pieniądze konsekwentnie odsyłałem. Tym razem, obserwując patologiczne działania obecnego kierownictwa CBA, zmieniłem zdanie. Ponieważ poczucie przyzwoitości nie pozwala mi spożytkować tych pieniędzy na cele prywatne, całą kwotę 127788,98 zł przekazuję za pośrednictwem Caritas Polska na powodzian. Być może ten drobny gest solidarności z tymi, którzy tak bardzo ucierpieli w tym roku, przywróci niektórym Polakom nadzieje, że są jeszcze środowiska i osoby, które służbę publiczną traktują po prostu poważnie. W mojej opinii Pan do tych osób się nie zalicza. Wierzę, że prędzej czy później tak Pana oceni większość Polaków.
Z poważaniem Mariusz Kamiński źródło: niezalezna.pl
|
|
|
Kto przyznał rację Komorowskiemu |
|
23.06.2010. |
|
Sędzia Bożena Chłopecka (delegowana do sądu okręgowego z sądu rejonowego) w 2007 r. orzekła, że Zbigniew Wassermann, były koordynator służb specjalnych w rządzie PiS, ma przeprosić Agorę, wydawcę „Gazety Wyborczej”, za stwierdzenia ze stycznia 2006 r., w których zarzucał „GW”, że toczy „zawziętą wojnę w celu ochrony układu ludzi władzy, biznesu, mafii i służb specjalnych” oraz że „działania i praktyki „GW” wskazują na instrumentalną manipulację polityczną”. Sędzia Chłopecka uznała, że Zbigniew Wassermann naruszył dobra osobiste i wiarygodność „Gazety Wyborczej”. Wyrok nakazywał opublikowanie przeprosin, wpłacenie 15 tys. zł na cel społeczny oraz zwrot Agorze 2 tys. zł kosztów sądowych. Poseł Wassermann odwołał się od wyroku do Trybunału w Strasburgu. Przewodniczącą składu sędziowskiego była Małgorzata Perdion-Kalicka, nominowana na stanowisko sędziego sądu okręgowego w 2004 r., orzekająca w wydziale gospodarczym sądu okręgowego. Jak zauważyli inetrnauci, uzasadnienie do wyroku, który odczytywała kilkadziesiąt minut w sprawie Komorowski-Kaczyński, przygotowała w ekspresowym tempie – dwie godziny po przesłuchaniu Bronisława Komorowskiego. Zanim nastapiło wydanie wyroku, minister zdrowia Ewa Kopacz (PO) stwierdziła, że „Jarosław Kaczyński musi przeprosić pacjentów”. Poprzedni wyrok w sądzie okręgowym – także nakazujący przeproszenie Bronisława Komorowskiego przez Jarosława Kaczyńskiego - wydała sędzia Agnieszka Matlak. Orzekała ona m.in. w procesie Stanisław Remuszko–„Gazeta Wyborcza", w którym stwierdziła, że „negatywne treści na temat Adama Michnika redaktora naczelnego Gazety Wyborczej oraz wydawcy tej gazety Agory S.A. są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego”. Wydała również wyrok na korzyść Wojciecha Jaruzelskiego w procesie wytoczonym generałowi przez spadkobiercę przedwojennych właścicieli willi, w której mieszka Jaruzelski. Orzekając w procesie Jerzy Urban (naczelny tygodnika „Nie") – Marek Król (b. naczelny tygodnika „Wprost"), wydała wyrok korzystny dla Urbana."
źródło: niezalezna.pl |
|
|
Dwa wygrane procesy posłów PiS-u |
|
10.06.2010. |
Zgodnie z decyzją sądu, Ryszard Kalisz musi przeprosić Zbigniewa Ziobrę za swoją wypowiedź, w której twierdził, że poseł Prawa i Sprawiedliwości pełniąc funkcję ministra sprawiedliwości popełnił przestępstwo, ujawniając Jarosławowi Kaczyńskiemu akta śledztwa dotyczącego mafii paliwowej.
Ryszard Kalisz został zobowiązany do przeproszenia Zbigniewa Ziobry na antenie telewizji TVN, Superstacji, a także na łamach „Rzeczpospolitej. Ponadto poseł Lewicy ma wpłacić 30 tys. zł na rzecz stowarzyszenia Katon oraz zwrócić Zbigniewowi Ziobrze 2,1 tys. zł poniesionych kosztów procesowych.
Poseł Lewicy najprawdopodobniej będzie się jeszcze odwoływał od decyzji sądu.
Wygraną posła Prawa i Sprawiedliwości zakończyła się także rozprawa między Antonim Macierewiczem, a Zygmuntem Solorzem.
Zgodnie z decyzją sądu, Macierewicz nie musi przepraszać Zygmunta Solorza za wypowiedź, w której poseł PiS sugerował, iż Solorz w latach 80. zgodził się za współpracę z wywiadem PRL. Ministerstwo Obrony Narodowej także nie musi składać przeprosin pod adresem Solorza za podobny zapis dotyczący właściciela Polsatu, znajdujący się w raporcie z weryfikacji WSI z 2007 roku.
Pełnomocnik Zygmunta Solorza zapowiada apelację.
źródło: niezalezna.pl |
|
|
Apel do Polonii w Niemczech |
|
09.06.2010. |
|
Publikujemy treść apelu środowisk polonii Niemieckiej w sprawie zbliżających się wyborów prezydenckich. Warto podkreślić, że wśród sygnatariuszy jest wielu byłych mieszkańców Zabrza. Składam serdeczne podziękowania za Waszą inicjatywę. Jest rzeczą godną najwyższego uznania, że mimo dzielących nas setek kilometrów ciągle myślicie o naszej Ojczyźnie i z wielką troską podejmujecie działania na Jej rzecz. Tadeusz Wita Poseł na Sejm RP
"W obliczu tragedii, jaka wydarzyła się w Smoleńsku 10.04.10 i zbliżających się wyborów prezydenckich również Polonia w Niemczech nie może zostać obojętna. Uważamy że najbardziej godnym, najlepiej reprezentującym interesy Polaków w Kraju i zagranicą będzie Jarosław Kaczyński i właśnie Jego chcemy poprzeć w nadchodzących wyborach. Pragniemy utworzyć komitet poparcia tego Kandydata i wszystkich podobnie myślących prosimy o zgłaszanie swego poparcia:" 1. Cezary Lis - Ahaus 2. Wojciech Kusy – Essen 3. Bozena Wislocka - Essen 4. Stanislaw Benning - Steinforth 5. Liliana Lodzinski - Köln 6. Tomasz Lodzinski – Köln 7. X.Kazimierz Cwierz - Rammelsbach 8. Witold Michnowski -Christianholm 9. Genowefa Stasch -Ahaus 10. Krystyna Stanczyk - Freising 11. Zdzislaw Stanczyk - Freising 12. Anna Lodzinski - Carlsberg 13. Jerzy Lodzinski - Carlsberg 14. Krzysztof Skotnicki - Bruksela 15. Jerzy Gic - Bremen 16. Wojciech Trzeciak - Wentorf 17. Ewa Golik - Worms 18. Donat Golik - Worms 19.Janina Starzetz - Weinheim 20. Anton Starzetz – Weinheim 21. Piotr Sieron – Essen 22. Malgorzata Sieron – Essen 23. Andrzej Janecki – Essen 24. Maria Dziedzic-Koc – Essen 25. Anna Madej – Essen 26. Jacek Radziejowski – Essen 27. Irene Radomska – Essen 28. Barbara Surowczyk – Essen 29. Maria Zientkowski – Essen 30. Jan Surowczyk – Essen 31. Gottwald Zientkowski - Essen 32. Adam Wiatrowski - Essen 33. Jolanta Jelonek – Hattingen 34. Ryszard Czajkowski – Witten 35. Mariusz Materynski – Essen 36. Aneta Materynska – Essen 37. Jaroslaw Konert – Essen 38. Gabriela Orgas – Essen 39. Alicja Sancewicz – Gelsenkirchen 40. Boguslaw Wysocki – Essen 41. Christian Christa – Essen 42. Teresa Imseridis – Essen 43. Storjos Imseridis – Essen 44. Mieczyslaw Motyka – Essen
|
|
| |
|
|
|
|