Aktualności arrow Aktualności arrow z Sejmu arrow Oświadczenie na temat IPN-u

Oświadczenie na temat IPN-u Drukuj
19.05.2009.
Na ostatnim posiedzeniu Sejmu, dnia 7 maja 2009 roku, Poseł Tadeusz Wita wygłosił oświadczenie dotyczace Instytutu Pamięci Narodowej i jego szefa, Pana Janusza Kurtyki. 
Oto jego pełny tekst:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chociaż od wydarzeń, do których będę się odnosił, minęło już trochę czasu, to jednak pozwolę sobie tu, w Wysokiej Izbie, przypomnieć kilka faktów, które mogą mieć wpływ na to, co być może dzieje się gdzieś w kuluarach sejmowych. Po słowach, które padały z różnych stron, spać spokojnie nie można. Bezpardonowe ataki słowne na Instytut Pamięci Narodowej, a zwłaszcza na osobę prezesa Janusza Kurtyki, mnie osobiście głęboko niepokoją. Ataki na IPN miały miejsce wielokrotnie i powtarzają się ciągle z różnym natężeniem, ale ich absurdalność była najbardziej widoczna przy okazji wydania książki młodego historyka Pawła Zyzaka. Nie pomogły zapewnienia, że instytut nie ma z książką nic wspólnego. Książka ta była krytycznie oceniana przez samego prezesa Kurtykę, co wcale nie zmniejszyło agresji wrogów IPN-u. Na łamach tygodnika ˝Gość Niedzielny˝ publicysta pan Andrzej Grajewski, wieloletni pracownik kolegium instytutu, próbował się przeciwstawić kłamstwom, ale jego głos nie przebił się do powszechnej świadomości społecznej. Dlatego pozwolę sobie przytoczyć w tym miejscu obszerne cytaty z jego publikacji.
    Pan Andrzej Grajewski pisał: Jest skandalem, że dorobek IPN składający się z kilkuset książek, często mających fundamentalne znaczenie dla badań nad najnowszą historią Polski, ocenia się na podstawie pracy, której instytut nie wydał. Jest skandalem, że rozpętana została medialna histeria wokół osoby młodego naukowca oraz jego promotora, nawet jeżeli w pracy popełnione zostały poważne błędy. Każdego roku w Polsce powstają tysiące prac magisterskich pisanych na kolanie, bez żadnej wiedzy i pasji badawczej, często sklecone z kawałków ściągniętych z Internetu. To jakoś nikogo nie obchodzi. Tak pisze pan Grajewski.
    Pisze on również tak: Jako uczestniczący w wyborze prezesa IPN muszę powiedzieć, że twierdzenie, jakoby Janusz Kurtyka swój urząd zawdzięczał wsparciu PiS, jest zwykłym kłamstwem. W trakcie wyborów Jarosław Kaczyński miał innego faworyta, który w tajnym głosowaniu w kolegium przegrał. Trzeba było później prezesa Kaczyńskiego długo przekonywać, aby ostatecznie klub PiS poparł kandydaturę Kurtyki w Sejmie i Senacie. Kandydatura Janusza Kurtyki wyłoniona została wewnątrz instytutu bez żadnych politycznych nacisków.
    Pan Andrzej Grajewski mówi również tak: Z perspektywy lat, choć wówczas na niego nie głosowałem, muszę powiedzieć, że był to dobry wybór. Kurtyka zdynamizował pracę instytutu, wykonał ogromną pracę w dziedzinie porządkowania archiwów oraz rozwoju programów edukacyjnych. Lojalnie współpracował z władzą państwową, nie unikał decyzji trudnych.
    Później pan Andrzej Grajewski wyraża nadzieję, pod którą i ja chciałbym się podpisać, że premier Tusk nie posłucha doradców sugerujących mu grzebanie w ustawie o IPN. Aktualnie niezawisłość instytutu jest właśnie zagwarantowana ograniczonymi możliwościami wpływania na wybór prezesa instytutu. I tak powinno pozostać - jak pisze autor publikacji z ˝Gościa Niedzielnego˝, z czym ja w pełni się zgadzam, i o to, by tak zostało, apeluję do wszystkich parlamentarzystów, którzy nie boją się prawdy historycznej.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »