|
"Planuję libańskie restauracje" art.27 z dn.05.07.07r.Nowiny Zabrzańskie |
|
|
piątek, 13 lipiec 2007 |
Jeżeli dobrze pamiętam, to Wyspiański w „Weselu” włożył w usta jednego z bohaterów dramatu słowa „…byle nasza wieś spokojna”. Przypomina mi się ta sytuacja, kiedy ktoś ze znajomych próbuje mnie nakłonić, żebym całą swoją uwagę skupiał jedynie na Zabrzu. Mówię, że urodziłem się Pawłowie i mam tu nawet zarezerwowane miejsce na cmentarzu, a planując libańskie restauracje, sklepiki i inne rozrywki myślę o uatrakcyjnieniu życia w naszym mieście. Spotkam się w najbliższych dniach z zabrzańskimi kupcami i przedsiębiorcami poszukując chętnych do prowadzenia przedsięwzięć według arabskich pomysłów po odpowiednim przeszkoleniu. Przy okazji przedstawię pomysł na poprawę warunków handlu na naszych targowiskach...
Powtórzę w tym miejscu jeszcze raz, chociaż mówiłem to już wiele razy: „żeby miasto mogło się rozwijać, musi mieć swoją specyfikę, coś czym się wyróżni i będzie rozpoznawalne w Polsce i na świecie. W Zabrzu to powinna być medycyna i nauka”. W tej sprawie też już zaczynam działać, ale nie chcę zapeszyć. Wszystko co wymieniłem wymaga czasu. A w mieście potrzebne są plany zagospodarowania przestrzennego i uzbrojone działki pod budownictwo. To jest zadanie numer jeden lecz tu klucz leży w rękach władz lokalnych. W kraju większość spraw idzie w dobrym kierunku. Polecam prasę fachową, gdzie nie ma miejsca na politykę. Są tylko konkrety. Jak pisze „Gazeta Prawna”: inflacja w maju spadła do2.1% i według prognoz Komisji Europejskiej w 2007 roku w Polsce będzie niższa niż średnia w całej Unii Europejskiej. Mimo to Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe co jest niezrozumiałe dla wielu poważnych finansistów. Ta sama gazeta pisze, że podczas pierwszych czterech miesięcy 2007 roku napłynęło do Polski 3,94 miliarda dolarów bezpośrednich inwestycji. Jak powtórzę tytuły z 27 czerwca: „W Polsce szybko ubywa osób żyjących w ubóstwie” czy „Bezrobocie maleje” to zawsze niezadowoleni i członkowie PO powiedzą, że PiS zawłaszczył pewnie Gazetę Prawną, więc odsyłam do www.stat.gov.pl i tylko podam dwie liczby 130.000 miejsc pracy przybyło w pierwszym kwartale, a do końca roku pojawi się ich jeszcze 700.000. W tej sytuacji pozwolę sobie kolejny raz zauważyć, że my wszyscy możemy sobie pozwolić na szerokie spojrzenie na świat. Dostrzeżemy wtedy zderzenie kultur i konflikty cywilizacji. Zobaczymy smutny obraz zadowolonej z siebie i przekonanej o swej wyższości Europy, która nie tylko traci dystans do Stanów Zjednoczonych, ale jest również zagrożona przez gospodarki Chin, Indii i innych krajów dalekiej Azji. Ze strony państw muzułmańskich Europie zagraża nie tylko wojujący islam, ale zupełny brak zrozumienia dla narodów, które same rezygnują ze swoich korzeni i niszczą każdą formę słabszego życia. A kogo to obchodzi, że w Zambii 80.000 Chińczyków już robi interesy nie płacąc pracownikom minimalnej płacy za dniówkę w wysokości półtora dolara? |