header image
Aktualności arrow Aktualności arrow z Sejmu arrow Wystąpienia posła wczasie posiedzeń sejmu...
Wystąpienia posła wczasie posiedzeń sejmu... Drukuj
poniedziałek, 16 lipiec 2007

                                                             
                                                     Image
                                         
                                          Poseł wczasie wystąpienia w sejmie...





  Poniżej zamieszczamy wszystkie wystąpienia posła Tadeusza Wity podczas posiedzeń sejmu.



5 kadencja, 12 posiedzenie,

2 dzień (09.03.2006)


10, 11, 12, 13 i 14 punkt porządku dziennego:

10. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (druk nr 333).
11. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (druk nr 334).
12. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (druk nr 359).
13. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa komunistycznego z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów oraz o zmianie innych ustaw (druki nr 360 i 360-A).
14. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 363).

Poseł Tadeusz Wita:
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Bardzo się cieszę z tej dzisiejszej dyskusji. Ja chciałbym się skupić na dwóch kwestiach podstawowych w tej sytuacji - odpowiedzialności, która się wiąże z wolnością, bo nie ma odpowiedzialności wtedy, kiedy żyje się w niewoli. Przy ograniczonej wolności również odpowiedzialność jest ograniczona. Wiemy też, że odpowiedzialność występuje dopiero u człowieka dojrzałego. Nie oczekujemy zbyt wielkiej odpowiedzialności od ludzi młodych czy wręcz dzieci. W tej sytuacji chciałbym powiedzieć, że z tego miejsca padło wiele słów o ogromnych stratach gospodarczych, o wielkich stratach w polityce międzynarodowej. Padły słowa o wielkich krzywdach z dalekiej przeszłości, a ja chciałbym powiedzieć o tych krzywdach, które wyrządzili ci, którzy lustrację i dekomunizację blokowali, wypaczali czy prowadzili w taki sposób, żeby prawdy nie dało się odkryć. Chciałbym się zwrócić do autorów projektów, którzy pracowali najciężej nad poszczególnymi zapisami, z takim to pytaniem: Jakie są możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy lustrację blokowali i wypaczali? Jakie są tego możliwości, kiedy wiemy, że czas upływa i pewne sprawy mogły się już przedawnić? Myślę, że w całej dzisiejszej dyskusji na razie zabrakło takich słów, które by w wystarczający sposób wskazały - może do tego jest potrzebne działanie sądu - osoby odpowiedzialne za to, że na dzisiejszą dyskusję musieliśmy czekać lat 16 czy 17. Dziękuję bardzo. (Oklaski)






5 kadencja, 14 posiedzenie,

1 dzień (22.03.2006)


1 punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (druk nr 393).

Poseł Tadeusz Wita:
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo Posłowie! Cieszę się, że zabieram głos jako ostatni w dyskusji. Dzięki temu mogę sobie pozwolić na ustosunkowanie się do wypowiedzi moich przedmówców, zwłaszcza mojego kolegi z Platformy Obywatelskiej. Właśnie w takim duchu chciałbym zabrać głos, żeby wyzbyć się złośliwości, dzielenia włosa na czworo i poszukiwania rozwiązań, dzięki którym dałoby się połączyć małego fiata z autobusem. Nie ma takich rozwiązań, szanowni państwo.
    Jako inżynier budownictwa mogę powiedzieć o swoich doświadczeniach. Byłem pracownikiem naukowym w Instytucie Techniki Budowlanej, pracowałem w miejskim przedsiębiorstwie gospodarki mieszkaniowej, pracowałem w biurze projektów i prowadziłem własną firmę budowlano-remontową zajmującą się remontowaniem budynków w różnym zakresie. Mam także doświadczenie jako samorządowiec, który przyjmował wielu nieszczęśliwych ludzi poszukujących mieszkań. Znam przypadki rodzin mieszkających w jednym mieszkaniu, często to byli rodzice, dziadkowie, dzieci, trzy pokolenia w jednym mieszkaniu.
    Patrząc na to z takiej perspektywy, powiem w ten sposób: ważna jest każda droga, która otwiera nowe możliwości. W taki sposób należy patrzeć na tę ustawę. Nie słyszałem, żeby rząd twierdził, iż to rozwiąże wszystkie problemy. Dlatego nie warto wysuwać argumentów co do metrów kwadratowych powierzchni, złotówek, obliczać, ile procent to wszystko wyniesie. Powiem tak: uwierzmy w przedsiębiorczość i energię naszych rodaków, którzy się do tego przymierzą i będą wiedzieli, na co ich stać. Kto będzie mógł, skorzysta z tej możliwości, a kto nie będzie mógł, poszuka innej. Myślę, że rząd wkrótce przedstawi również propozycje dla innych grup społecznych.
    Jeżeli zgadzamy się na stwierdzenie, że nie jest to rozwiązanie ostateczne i jedyne, takie, które ma uszczęśliwić wszystkich, to myślę, że nie powinniśmy zbyt wiele czasu poświęcić pracy nad tą ustawą. Jak mówię, nie powinniśmy dzielić włosa na czworo. Trzeba jak najszybciej przeprowadzić trzy czytania, przyjąć tę ustawę i stworzyć możliwość skorzystania z niej jak najszerszym grupom społecznym.
    Oczywiście warto przy tej okazji, w dyskusji nad tą ustawą, zastanowić się nad tym - i może pan minister, jeżeli nie w debacie dzisiejszej, to na forum komisji to zapowie - jakie dodatkowe działania rządu pozwoliłyby, szanowni państwo, uprościć tę drogę przez mękę, jaką jest staranie się o pozwolenie na budowę. Prawo budowlane w tym wypadku jest tak skonstruowane, że przy złej - a może tylko przy braku dobrej - woli, niekoniecznie złej, przy braku dobrej woli ze strony różnych urzędów i instytucji, z którymi trzeba uzgadniać tysiące spraw, staranie się o pozwolenie na budowę może trwać dwa lata.
    Myślę, że uproszczenie tej drogi byłoby istotnym elementem wyzwolenia przedsiębiorczości i energii Polaków. Chodzi o to, żeby ich nie zniechęcać, bo często ktoś posiada jakieś środki, a woli je przeznaczyć na wakacje zagraniczne niż na inwestowanie w budowę własnego mieszkania. Taki jest mój postulat końcowy: żebyśmy, szanowni państwo, zrezygnowali ze złośliwości i rzucania kłód pod nogi temu rządowi, żeby ta ustawa jak najszybciej mogła się ukazać i służyć naszym obywatelom. Dziękuję bardzo. (Oklaski)






5 kadencja, 15 posiedzenie,
 
2 dzień (05.04.2006)


9 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej o poselskim projekcie uchwały w sprawie zadośćuczynienia osobom, które na skutek represji za walkę o wolną Polskę i godne życie Narodu w latach 1944-1989 żyją obecnie w bardzo trudnych warunkach materialnych (druki nr 375 i 419).

Poseł Tadeusz Wita:
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z niezmierną radością słucham tak zgodnych wypowiedzi wszystkich klubów. Wręcz dziwię się, że aż kilkanaście lat musiało minąć, by wszystkie kluby w Sejmie miały na ten temat, który jest przecież drażliwy, bo dotyczy osób, które walczyły o niepodległość Polski, które teraz często żyją w nędzy... nie wierzę w to, że nikt się wcześniej o ich status nie upomniał. Cieszę się, że obecnie powstała taka sytuacja, że wszystkie kluby zgodnie wypowiadają się, i to pozytywnie, o tej inicjatywie.
    Szanowni Państwo! Znam taki przypadek, że jedna z osób przesłuchiwanych i więzionych w stanie wojennym w tej chwili, widocznie w akcie miłosierdzia, bo nie miała z czego żyć, została zatrudniona przez ubeka, który ją przesłuchiwał, a który jest właścicielem parkingu. Myślę, że jeżeli oprawcy tych represjonowanych są tak miłosierni, to może należałoby utworzyć specjalny fundusz, z którego by się wypłacało odszkodowania osobom represjonowanym. Sądzę, że takich przypadków możemy poznać więcej. W tym przypadku, o którym mówię, to jest akurat właściciel parkingu, który zatrudnił na swoim parkingu osobę, którą wcześniej przesłuchiwał i prześladował.
    Dlatego może do tej beczki miodu, która tutaj w tej chwili powstaje, dobroci ze strony wszystkich klubów, wrzucę łyżkę dziegciu i pod rozwagę Sejmu poddam taki pomysł, aby fundusz przeznaczony na odszkodowania czy emerytury był zasilany z dochodów, z emerytur tych, którzy byli oprawcami w stanie wojennym i oprawcami w czasach niepodległości. Dziękuję bardzo. (Oklaski)







5 kadencja, 20 posiedzenie,

1 dzień (21.06.2006)


8 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy zmieniającej ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (druki nr 526 i 636).

Poseł Tadeusz Wita:
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt i przyjemność w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości przedstawić stanowisko wobec sprawozdania Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej (druk nr 636) o rządowym projekcie ustawy zmieniającej ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (druk nr 526).
    Wobec oczywistego dla wszystkich błędu, jaki utrzymuje się dotychczas w ustawie, którą chcemy poprawić, sprawozdanie komisji nie mogło być inne - ani krótsze, ani dłuższe. Po prostu komisja wnosi o przyjęcie ustawy i inaczej być nie może. Pozwólcie jednak państwo, że w tym miejscu, skoro jest mowa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, a dokładniej o odbiorze odpadów komunalnych i ich rodzajach, o odzysku lub unieszkodliwianiu odpadów, dodam kilka słów dla podniesienia wagi problemu odpadów. Bo odpady, chociaż wiążą się z działalnością człowieka od wieków, wielkim problemem stały się dopiero w XX w. Problem łączy się z coraz większą ilością odpadów i ich negatywnym wpływem na środowisko. Nie będę podawał danych statystycznych, bo świadomość tego problemu jest dosyć powszechna. Chcę tylko wyrazić swój niepokój i wezwać do zastanowienia nad tymi zagadnieniami, które wciąż łączą się ze zbieraniem, transportem, odzyskiwaniem lub unieszkodliwianiem odpadów. Wraz ze wzrostem ogólnej ilości odpadów rośnie też zatrważająco ilość odpadów, które nie nadają się ani do wykorzystania, ani do unieszkodliwiania. Może w przyszłości - na pewno w przyszłości - trzeba będzie wielokrotnie wracać do tego. Ja też słyszałem o zespole, który przegląda całość ustawodawstwa związanego z ochroną środowiska. Prawdopodobnie wrócimy jeszcze nieraz do tych regulacji, które pozwolą wpłynąć na złagodzenie problemów ekologicznych związanych ze składowaniem odpadów, zbieraniem ich i unieszkodliwianiem.
    Wracając jednak do dzisiejszej zmiany w ustawie, dzisiejszego sprawozdania Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, chciałbym w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości zadeklarować, że proponowaną przez rząd zmianę, a także sprawozdanie komisji będziemy w głosowaniu oczywiście popierać. Dziękuję bardzo. (Oklaski)






5 kadencja, 22 posiedzenie,
 
4 dzień (21.07.2006)


45 i 46 punkt porządku dziennego:

45. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików wojewódzkich (druk nr 817).
46. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 16 lipca 1998 r. Ordynacja wyborcza do rad gmin, powiatów i sejmików województw oraz ustawy z dnia 20 czerwca 2002 r. o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta (druk nr 818).

Poseł Tadeusz Wita:
    Pytam, czy nie jest skandalem działanie pana Tomczykiewicza, który na Śląsku chce rozbić kilka porozumień zawartych pomiędzy PiS i Platformą? (Oklaski)






5 kadencja, 22 posiedzenie,

4 dzień (21.07.2006)


45 i 46 punkt porządku dziennego:

45. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików wojewódzkich (druk nr 817).
46. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 16 lipca 1998 r. Ordynacja wyborcza do rad gmin, powiatów i sejmików województw oraz ustawy z dnia 20 czerwca 2002 r. o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta (druk nr 818).

Poseł Tadeusz Wita:
    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Szanowni Państwo! Wszyscy tutaj używali wielu ogólnych słów na opisanie rzeczywistości i tego, co się może zdarzyć w takiej lub innej sytuacji, a ja chciałbym podać jeden konkretny przykład z mojego miasta. Cieszę się, bo jest tutaj wielu posłów, którzy znają mnie z działalności samorządowej. Byłem przewodniczącym rady miasta. Organizowałem u siebie w mieście spotkania na temat okręgów jednomandatowych. Nie byłem na 100% przekonany, miałem mieszane uczucia. Chciałem sam poznać, żeby inni poznali. Jednak zraził mnie do tych okręgów jednomandatowych i zniechęcił wasz poseł, pan Tomczykiewicz. Żałuję, że go dzisiaj tu nie ma.
    Mam pytania do pana posła sprawozdawcy Czerwińskiego. Czy to nie jest skandal, czym tak chętnie szermuje pan Tomczykiewicz, że kiedy w mieście Zabrzu rządzi nieudolny prezydent, który ma sprawy w prokuraturze, i kiedy ja podpisuję porozumienie z Platformą, żeby wspólnie wyłonić dobrego kandydata, o czym napisała już ˝Gazeta Wyborcza˝, koła PiS i Platformy podpisały porozumienie, żeby wspólnym kandydatem był członek Platformy, pan Rafał Marek, to w tym momencie pan Tomczykiewicz zapowiada w mediach, że wszystkie porozumienia będą zerwane, bo PiS atakuje Platformę. Widzieliśmy tu, jak strasznie PiS atakuje Platformę. Na korytarzach sejmowych pan Tomczykiewicz powiedział, że mamy sobie szukać nowego kandydata. I to jest to, szanowni państwo, co was boli. To jest to, co was boli, bo się nie chcecie dogadywać, nie chcecie porozumieć, nie chcecie...





5 kadencja, 23 posiedzenie,

3 dzień (24.08.2006)


29 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o pracownikach samorządowych (druki nr 869 i 894).

Poseł Tadeusz Wita:
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nastąpiła zmiana. Nazywam się Tadeusz Wita, to ja będę wygłaszał w imieniu klubu PiS opinię.
    Mam zaszczyt i przyjemność przedstawienia państwu stanowiska Klubu Parlamentarnego partii Prawo i Sprawiedliwość wobec sprawozdania Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej dotyczącego uchwały Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o pracownikach samorządowych. Zanim jednak odniosę się do poprawek Senatu i ich oceny przez komisję, chciałbym dla podniesienia wagi tematu, który jest przedmiotem debaty, podkreślić dwa słowa kluczowe w tej debacie.
    Pierwsze słowo to jest ocena. Kiedy mówimy o ocenach, towarzyszą nam różne emocje. Każdy człowiek w życiu podlega wielokrotnie ocenie i sam dokonuje wielu ocen. Nie można uciec od problemu oceniania. Bez ocen nie ma decyzji albo decyzje są przypadkowe, często wręcz niebezpieczne. Oceniamy pogodę za oknem, decydując się na wyjście z domu. Oceniamy ubrania w sklepie przed zakupem, także żywność, smak chleba i samochody. Każda decyzja powinna być poprzedzona analizą i oceną. Oczywiście nie zawsze oceny są proste. W zakresie estetyki czy smaku bywają oceny skrajnie różne. Na szczęście większość ocen opiera się na precyzyjnych kryteriach i przyporządkowanych tym kryteriom uwagach. Dla kogoś ważna jest maksymalna szybkość, jaką osiąga samochód, a dla kogoś innego ładowność. Ocenianie pracowników może budzić różne emocje. Ale przecież ocenie podlegają już dzieci w szkole. W szkole jest czytelny system promocji, zatem i w pracy takie systemy powinny istnieć. Postęp w dzisiejszych czasach jest tak dynamiczny, że pracownik musi się również uczyć, doskonalić i ciągle rozwijać. Potrzeba rozwoju jest jedną z naturalnych potrzeb człowieka, ale można ją niszczyć lub pobudzać. System oceny pracowników będzie systemem opierającym się na wielu kryteriach i z pewnością wyzwoli w pracownikach naturalną potrzebę wszechstronnego rozwoju. Osobiście ogromnie się cieszę z wprowadzanych zmian.
    Drugie kluczowe słowo, które może nie jest eksponowane, ale tego wszyscy obywatele nawet podświadomie oczekują ze strony pracowników samorządowych, to służba. Wiele jest zawodów służebnych, ale zbyt mała jest świadomość służebności pracy wśród pracowników samorządowych. Nam wszystkim ciąży historia ostatnich wieków. W samorządzie obecnie pracuje jeszcze wielu ludzi, którzy wzorce przejęli z czasów, kiedy samorządność nie istniała lub była fikcją. Mało tego, w naszej kulturze zachowały się wzorce zachowań przejęte wręcz od okupantów i zaborców. I żeby to zmienić, wydaje się wskazane prowadzenie wymian i propagowanie kontaktów z samorządami innych państw w ramach Unii Europejskiej. Trzeba naśladować dobre wzory.
    Po tych rozważaniach nad sensem proponowanych zmian w nowelizacji, chciałbym zauważyć, że poprawki Senatu nie zmieniają intencji autorów tych zmian, a wręcz wzmacniają przyjęty kierunek. Z tego powodu poprawki Senatu nie budziły żadnych wątpliwości w Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. W tej sytuacji Klub Parlamentarny Partii Prawo i Sprawiedliwość zgodnie z rekomendacją komisji w pełni będzie popierał wszystkie poprawki. Dziękuję za uwagę.





5 kadencja, 26 posiedzenie,

5 dzień (18.10.2006)


31, 32 i 33 punkt porządku dziennego:

31. Informacja Rządu o sytuacji społecznej i materialnej polskich rodzin, sytuacji demograficznej, promocji życia w Polsce oraz sytuacji dzieci i młodzieży (druk nr 968).
32. Sprawozdanie Komisji Rodziny i Praw Kobiet o poselskim projekcie uchwały w sprawie przygotowania i wprowadzenia w życie Narodowego Programu Wspierania Rodziny (druki nr 679 i 841).
33. Informacja Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie harmonogramu zadań wykonywanych w ramach programu wieloletniego ˝Pomoc państwa w zakresie dożywiania˝ w roku 2007 oraz kierunków realizacji programu w roku 2007 i 2008 (druk nr 797) wraz ze stanowiskiem Komisji Polityki Społecznej (druk nr 851).

Poseł Tadeusz Wita:
    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Nasłuchałem się już tutaj tylu słów ze strony państwa, że nie wiem... Chciałbym to jakoś uporządkować. Nie wiem, czy mi się to uda. Ja sobie przygotowałem kilka takich tez. Chciałbym w pierwszych słowach serdecznie podziękować rządowi za to sprawozdanie, które, moim zdaniem, jest bardzo dobre, rzetelne, przygotowane w sposób przejrzysty i zrozumiały. Mam nadzieję, że stanie się ono pewnym fundamentem, na którym zostaną oparte dalsze działania.
    Informacja rządu zawiera wiele głębokich analiz, zestawień, statystyk i porównań, które pozwalają stwierdzić w sposób obiektywny, że dziki ustawom przyjętym przez ten Sejm i dzięki staraniom tego rządu już następuje poprawa w zakresie różnych świadczeń na rzecz rodziny. Dobrym przykładem może być w tym miejscu chociażby wzrost świadczeń na pomoc w dożywianiu dzieci. W 2000 r. to było 76,1 mln, w 2003 r. - 160 mln, a na rok bieżący zaplanowano 500 mln zł. Żeby cokolwiek robić, najpierw trzeba postawić właściwą i dobrą diagnozę. Ja na tej diagnozie chciałbym się skupić, chciałbym ją oświetlić takim trochę innym spojrzeniem.
    Rząd bardzo szeroko potraktował problemy rodziny. Widać to wyraźnie, jeśli wymieni się tylko ministerstwa, które problemami rodziny zajmują się. Są tu wymienione po kolei Ministerstwa: Zdrowia, Pracy i Polityki Społecznej, Spraw Wewnętrznych i Administracji, Edukacji Narodowej, Sprawiedliwości, Sportu, Gospodarki, Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Niemal w każdym z tych ministerstw funkcjonują liczne programy i strategie. Niech w tym wypadku przykładem będzie 11 programów ministerstwa kultury.
    Chciałbym się dłużej zatrzymać właśnie na takim spojrzeniu na rodzinę przez pryzmat kultury, bo to wydaje mi się najistotniejsze. To, co ważne dla ludzi, to, co ludzie kochają, to, czym żyją, to właśnie świadczy o kształcie kultury. Nie myślę tutaj o dziełach sztuki, ale o kulturze życia codziennego. Chciałbym wypowiedzieć kilka myśli na temat sytuacji rodziny, dzieci i młodzieży, patrząc przez pryzmat zmian kulturowych, których jesteśmy świadkami. W informacji rządu pojawiły się takie uwagi, które chciałbym przytoczyć, ale później nieco rozwinąć.
    Na str. 93 są zdania mówiące o zmianach kulturowych związanych z aspiracjami polskiego społeczeństwa do europejskiego modelu życia. Mówi się tam również o dominujących cechach zachowań wynikających z indywidualizmu i chęci stałego podnoszenia poziomu życia. Określenia te występują akurat w kontekście usprawiedliwiania tzw. niskiego współczynnika dzietności w Polsce. Mnie już takie określenie, jak współczynnik dzietności, nie bardzo podoba się, tak samo jak instytucja małżeństwa, która podobno traci na znaczeniu, czy kobieta jako dostarczycielka czasu opieki nad dziećmi. Zdecydowanie nie podobają mi się te określenia, które matkę chcą nazwać dostarczycielką czasu opieki nad dziećmi, a małżeństwo instytucją, która przeżywa kryzys. Wiem, że są to pewnie powszechnie używane i naukowe określenia, ale wydają mi się one mało ludzkie. Ja uważam, że problemy rodziny, dzieci i młodzieży, i to nie tylko problemy niskiej dzietności, jak to tu jest określone, ale wiele innych problemów, jak niedostosowanie społeczne, alkoholizm, narkomania, przemoc, czy rozbicie rodzin wiążą się z traktowaniem małżeństwa i rodziny jako instytucji. Te problemy często wynikają z owych zmian kulturowych, z tych aspiracji, które są tu ładnie określone jako indywidualizm i chęć podnoszenia poziomu życia, ale ja bym słowo indywidualizm zastąpił słowem egoizm, a chęć podnoszenia poziomu życia ciągłym poszukiwaniem przyjemności. Może komuś moje określenia nie spodobają się, ale jestem gotów ich bronić. To egoizm i egoistyczne poszukiwanie sposobu na życie łatwe i przyjemne, bez odpowiedzialności, jest przyczyną wielu nie tylko problemów, ale nieszczęść i tragedii. Obawiam się, że rozwijająca się gospodarka i wzrost poziomu życia niewiele tych problemów rozwiąże. Bez trudu przecież można zaobserwować rozbite małżeństwa, alkoholizm, narkomanię, przemoc i niedostosowanie społeczne w krajach o znacznie wyższym poziomie życia z punktu widzenia materialnego.
    Kryzys polskiej rodziny jest niestety częścią ogólnoeuropejskiego kryzysu cywilizacji. Wzrost liczby urodzeń we Francji czy Niemczech nie wiąże się z faktem, że rodzi się więcej Francuzów czy Niemców. Dzieci rodzą się tam raczej w rodzinach tradycyjnych, islamskich. Wielki wpływ na takie egoistyczne i hedonistyczne podejście do życia mają niestety nasze media, które nie promują życia odpowiedzialnego, miłości odpowiedzialnej, prawdziwej przyjaźni czy miłości, która wiązałaby się z zobowiązaniami. Najważniejsze w życiu są przyjemność i zabawa, dla których warto poświęcić wszystko. Przecież już małe dziewczynki bawią się lalkami Barbie, które nie robią nic innego tylko zmieniają sukienki, samochody i Kenów. Jestem głęboko przekonany, że to brak odpowiedzialnej miłości, wiążącej się z zobowiązaniami jest przyczyną wielu poważnych problemów, których sam rząd i opieka społeczna nie rozwiążą.
    Osobiście wierzę, że jest takie źródło miłości, z którego wszyscy mogliby bez ograniczeń czerpać, ale albo tego źródła nie znają, albo czerpać nie potrafią, niestety. Dziękuję państwu za uwagę.
    Oczywiście ja i mój klub z pewnością będziemy popierać i z radością przyjmować informacje rządu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)




5 kadencja, 26 posiedzenie,

1 dzień (10.10.2006)


2 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Gospodarki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju (druki nr 963 i 1010).

Poseł Tadeusz Wita:
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! W dzisiejszej dyskusji nad ustawą o charakterze strategicznym pada wiele wielkich słów na temat rozwoju. Słowo ˝rozwój˝ jest odmieniane i wymieniane łącznie z wieloma przymiotnikami. Generalnie chodzi o wszechstronny rozwój naszej ojczyzny, co jest marzeniem nie tylko posłów, ale wszystkich jej mieszkańców. Musimy jednak pamiętać, że rozwój to proces dynamiczny, a w procesie dynamicznym o charakterze długotrwałym musi być miejsce na proces oceny, monitoringu i aktualizacji. Chciałbym zapytać panią minister o możliwość aktualizacji strategii. W jaki sposób będzie się to odbywalo? Jakie mechanizmy będą regulowały procesy aktualizacji strategii? (Oklaski)




5 kadencja, 32 posiedzenie,

3 dzień (12.01.2007)


32 punkt porządku dziennego:
Informacja Rządu w sprawie sytuacji w górnictwie węgla kamiennego ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa pracy (druk nr 1294).

Poseł Tadeusz Wita:
    Mam jeszcze czas, 9 sekund. Chciałbym powiedzieć panu Zbyszkowi Zaborowskiemu, że rząd nie ma wpływu na ceny. Czy one spadają, czy rosną, to nie zależy od rządu. Dziękuję.




5 kadencja, 32 posiedzenie,

3 dzień (12.01.2007)


32 punkt porządku dziennego:
Informacja Rządu w sprawie sytuacji w górnictwie węgla kamiennego ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa pracy (druk nr 1294).

Poseł Tadeusz Wita:
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Serdecznie dziękuję za obszerną i wyczerpującą informację, jaką pan minister przygotował. Ja jednak chciałbym, żeby pan minister jeszcze bardzo krótko odpowiedział w punktach na dwa pytania.
    Pierwsze: Jakie działania rząd zamierza podjąć w celu poprawy stanu bezpieczeństwa pracy w kopalniach? W tym miejscu podzielę się z państwem taką refleksją: nie wszyscy, którzy giną w wypadkach drogowych, giną dlatego, że łamią przepisy, i nie wszyscy, którzy łamią przepisy, giną. O tym też trzeba pamiętać w innych miejscach, poza ulicami tak samo.
    Drugie moje pytanie byłoby takie: Jakie to rozwiązania przyjęte w strategii budzą największe protesty związkowców? Byłbym wdzięczny, gdyby pan minister mógł krótko, w punktach odpowiedzieć na te pytania. Dziękuję bardzo.






5 kadencja, 35 posiedzenie,

1 dzień (28.02.2007)


1 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, Komisji Kultury Fizycznej i Sportu oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym i poselskim projektach ustaw o zmianie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych (druki nr 638, 723 i 1270).

Poseł Tadeusz Wita:
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym zwrócić uwagę na to, że ta ustawa jest co do rozwiązań słuszna, uwzględnia wiele dobrych pomysłów, proponuje wiele pozytywnych działań, jednak wszystkie te działania mają charakter restrykcyjny, ograniczający, hamujący. Chcę też powiedzieć, że są takie imprezy masowe, kulturalne, gdzie występujący na scenie wręcz stara się wyzwolić pewnego rodzaju aktywność widowni. Tu akurat ograniczamy tę aktywność, która jest szkodliwa, nadmierna, wręcz chuligańska. Chciałbym zapytać: czy przewiduje się jakieś sposoby promocji aktywności pozytywnej, żeby to nie było tylko bierne siedzenie na ławeczce i oklaskiwanie, ewentualnie gwizdy? Może są na stadionach już animowane jakieś pomysły właśnie przez tych spikerów, którzy są tutaj tylko negatywnie przedstawiani? Może są jakieś pozytywne przykłady, które powinny być premiowane, nagradzane? Czy coś takiego również się przewiduje? Dziękuję bardzo. (Oklaski)


5 kadencja, 35 posiedzenie,

1 dzień (28.02.2007)


1 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, Komisji Kultury Fizycznej i Sportu oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym i poselskim projektach ustaw o zmianie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych (druki nr 638, 723 i 1270).

Poseł Tadeusz Wita:
    Dziękuję bardzo.







5 kadencja, 41 posiedzenie,

4 dzień (11.05.2007)


39 punkt porządku dziennego:
Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2007 r.

Poseł Tadeusz Wita:
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Miałem nadzieję zabrać głos w dyskusji, było tam moje nazwisko, niestety już zniknęło. W tej chwili będę starał się obszerny materiał, jaki przygotowałem, streścić bardzo krótko.
    Na początku maja byłem w Libanie, dosłownie w ubiegłym tygodniu. Poznałem sytuację od wewnątrz i jestem głęboko zaniepokojony. Moje pytanie zadam na początku, a potem opiszę sytuację. Pytam: W jaki sposób Polska chce być krajem obecnym w sposób aktywny i odpowiedzialny właśnie w Libanie, który jest krajem mieszanki kultur i religii, gdzie na dobrą sprawę od trzech lat nie ma budżetu, gdzie w tym roku nie zebrał się jeszcze ani razu parlament, gdzie w ciągu dwóch lat było 17 zamachów na polityków? To, co nazywamy wojną między Izraelem a Libanem, bo to jest formalnie stan wojny, wygląda w ten sposób, że okręty izraelskie podpływają i ostrzeliwują brzeg libański, a Liban nie ma czym odpowiedzieć, samoloty bombardują, a Liban nie oddaje żadnego strzału. Lepiej od armii libańskiej uzbrojona jest partia Hezbollah, która praktycznie na dużym obszarze kraju pełni rolę rządu. Jest to sytuacja głęboko niepokojąca, a moim zdaniem Polska mogłaby tam skierować aktywną politykę, bo Polska cieszy się tam dużym szacunkiem i uznaniem. Pytam więc, w jaki sposób wykorzystamy aktualną sytuację do negocjacji, do mediacji, do odbudowy, wzmocnienia polskiego autorytetu i do wprowadzenia pokoju na Bliskim Wschodzie, bo konflikt bliskowschodni koncentruje się w Libanie, jak w soczewce. Dziękuję.








5 kadencja, 43 posiedzenie,
 
4 dzień (15.06.2007)


40 i 41 punkt porządku dziennego:

40. Informacja Rządu na temat stanowiska negocjacyjnego Polski w związku ze szczytem Unii Europejskiej w dniach 21-22 czerwca 2007 r.
41. Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o poselskich projektach uchwał:
1) w sprawie udzielenia poparcia dla stanowiska Rządu Polskiego dotyczącego Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy,
2) w sprawie negocjacji nowego Traktatu UE
(druki nr 1819, 1827 i 1832).

Poseł Tadeusz Wita:
    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Żyjemy w Europie w miarę bezpiecznie, w dobrobycie, wygodnie. Ciągłym problemem Europy jest fala nielegalnych imigrantów, którzy chcą się do niej dostać, żeby razem z nami konsumować dobrobyt, bezpiecznie żyć, którzy czasami, żeby ratować życie, uciekają z krajów dalekiej Afryki, czy Azji. Niestety, gospodarka, ekonomia na świcie jest brutalna i chciałbym, abyśmy, myśląc w tej chwili o naszych polskich interesach w Unii Europejskiej, popatrzyli trochę szerzej na cały świat.
    Szanowne Koleżanki i Koledzy Posłowie! Podam kilka przykładów. W Kolumbii pracownik na plantacji bananów zarabia 1 dolara na dzień, w Zambii minimalna płaca ustanowiona przez rząd zambijski to półtora dolara dniówki, jednak w Zambii jest już 80 tys. Chińczyków, przedsiębiorców chińskich, którzy łamią lokalne prawo, płacąc połowę tej minimalnej stawki. Chciałbym, żebyśmy my, mówiąc o gospodarce, myśleli o wartościach i dlatego pytam, czy rząd w swoich negocjacjach użyje argumentów, które wynikają z praw człowieka, z wartości, na których Europa została zbudowana. Czy będziemy mówili o sprawiedliwości, o solidarności, nie posługując się ciągle cyframi, liczbami, argumentami ekonomicznymi, gospodarczymi, ale właśnie wartościami liberalnymi? Dziękuję bardzo. (Oklaski)




5 kadencja, 44 posiedzenie,
 
1 dzień (27.06.2007)


5 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (druki nr 1724 i 1824).

Poseł Tadeusz Wita:
    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt i przyjemność przedstawić stanowisko klubu Prawa i Sprawiedliwości wobec przedstawionego projektu ustawy i wobec sprawozdania Komisji Finansów Publicznych.
    Ustawa o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych stawia sobie za cel zrekompensowanie części kosztów produkcji biokomponentów. Idea wprowadzania biokomponentów do paliw ciekłych nie jest nowa, lecz ciągle wymaga promocji, a ta promocja musi odbywać się w drodze stosowania zachęt ekonomicznych, czyli podatkowych. W przedmiotowej ustawie ulga odnosi się do dochodów osiągniętych od początku 2007 r. i ma obowiązywać do 2014 r. Ulga ma zrekompensować część kosztów produkcji biokomponentów, które to koszty znacznie przewyższają koszty produkcji tradycyjnych paliw.
    Wsparcie produkcji biopaliw jest ważnym celem w programie rządu. Proponowane rozwiązania powinny w znacznym stopniu wspomóc rodzimych producentów.
    Klub Prawa i Sprawiedliwości popiera projekt ustawy, który jest przedmiotem tej debaty, jednak w trakcie dyskusji wewnątrzklubowej doszliśmy do wniosku, że dla doprecyzowania pewnych pojęć konieczne jest wprowadzenie dwóch poprawek, które złożę na ręce pani marszałek, a teraz krótko je przedstawię.
    Pierwsza nasza poprawka dotyczyłaby art. 1 ust. 5, który brzmiałby następująco: ˝Podatnik, o którym mowa w ust. 1, u którego rok podatkowy jest inny niż rok kalendarzowy, stosuje do końca rozpoczętego roku podatkowego wartości opałowe oraz średnie ceny biokomponentów i paliw ciekłych ogłoszone w obwieszczeniu, o którym mowa w ust. 10, obowiązujące w pierwszym miesiącu roku podatkowego tego podatnika.˝ Jest to poprawka o charakterze legislacyjnym, mająca na celu dostosowanie używanej w przepisie liczby pojedynczej w odniesieniu do podatnika i jego roku podatkowego.
    W drugiej poprawce propozycja naszego klubu dotyczy art. 1 ust. 1. Dodaje się w nim ust. 1a w następującym brzmieniu: ˝Koszty wytworzenia biokomponentów oraz koszty wytworzenia paliw ciekłych, o których mowa w ust. 1, oznaczają koszty, o których podatnik informuje prezesa Urzędu Regulacji Energetyki na podstawie art. 30 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o biokomponentach i biopaliwach ciekłych˝. W tym wypadku uzasadnienie nasze brzmi w ten sposób: Przepis ma na celu wprowadzenie rozwiązania określającego koszty wytworzenia biokomponentów oraz paliw ciekłych, tak aby nie było związanych z tym wątpliwości. Odwołanie się w tej kwestii do kosztów wytworzenia, które określone są w ustawie o biokomponentach i biopaliwach ciekłych.
    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jako klub Prawo i Sprawiedliwość liczymy na to, że poprawki przez nas zgłoszone nie wzbudzą żadnych kontrowersji i zostaną przyjęte, jednocześnie deklaruję w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości poparcie przedstawionego projektu ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)




5 kadencja, 45 posiedzenie,

3 dzień (06.07.2007)


30 punkt porządku dziennego:
Informacja Rządu o przebiegu i wynikach posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli, które odbyło się w dniach 21-23 czerwca 2007 r.

Poseł Tadeusz Wita:
    Przepraszam bardzo.
    Chciałbym powiedzieć, że jestem dumny z tego, że wstaliśmy z kolan. Mam pretensję do tych, którzy kiedyś, jak SLD, PSL i inni, wszystko negocjowali z pozycji klęczącej. (Oklaski)
    (Poseł Anna Zielińska-Głębocka: To już babci nie wolno kupować zabawek?)
    (Poseł Tadeusz Wita: To dziecko kradło.)
    (Poseł Maria Teresa Nowak: Nie ma pani pojęcia.)



5 kadencja, 45 posiedzenie,

3 dzień (06.07.2007)


30 punkt porządku dziennego:
Informacja Rządu o przebiegu i wynikach posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli, które odbyło się w dniach 21-23 czerwca 2007 r.

Poseł Tadeusz Wita:
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W zasadzie chciałbym podpisać się pod pytaniem kolegów o to, w jaki sposób Polska będzie walczyła o chrześcijańskie wartości. Chciałbym nawiązać do historii dla dzieci i opowiedzieć o takim zdarzeniu, o którym miałem okazję usłyszeć z ust pani doktor pracującej w Indiach wśród Hindusów jako lekarka w ośrodku dla trędowatych. Mówiła ona, że przeciętny Hindus chwali tym się, że udało mu się kogoś oszukać, bo to znaczy, że był mądrzejszy, bo oszukał. Przeciętny Hindus chwali się tym, że udało mu się kogoś okraść, bo to jest powód do chluby, bo kogoś przechytrzył. Hindus nie rozumie, dlaczego nie może pozbawić życia kogoś z najniższej kasty, ponieważ religia, sumienie mu tego nie zabrania, ale zabrania mu tego prawo. A dlaczego prawo mu tego zabrania? Bo w Indiach mają prawo narzucone przez Brytyjczyków, naród chrześcijański. Często zapominamy, myśląc o wartościach chrześcijańskich, czym one są.
    Chciałbym zwrócić uwagę na to, że nawet wśród nas zdarzają się takie przypadki. Znam historię z pokoju nauczycielskiego, w której nauczycielka, będąca już babcią, chwaliła się, że kiedy chodziła z wnuczką na plażę, mijała stragany z zabawkami i zawsze wracała z plaży z dodatkową zabawką. Tym się babcia chwali. To jest przykład na to, że w polskiej nauczycielce, kobiecie wykształconej chrześcijańskie sumienie już zginęło.
    A na koniec...
Warto przeczytać
Pogoda na dziś

Zobacz jaka jest prognoza dla twojej okolicy.