Aktualności

Poseł Tadeusz Wita w obronie IPN-u Drukuj
01.02.2010.
6 kadencja, 58 posiedzenie, 2 dzień (07-01-2010)

  Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ta debata pokazuje, w jaki sposób można podchodzić do historii. Można, tak jak prezydent Putin, twierdzić, że historia to spleśniała bułka, z której każdy wybiera sobie rodzynki. Można twierdzić, tak jak wielu wcześniej, i to polityków, twierdziło, że historię piszą zwycięzcy. Natomiast ja skłaniam się do tego, że historia powinna być nauczycielką życia. Dla takiego pisania historii potrzebne są właśnie takie instytucje, jak Instytut Pamięci Narodowej, który w sposób rzetelny, systematycznie bada polską historię.

    Koledzy moi w swoich wypowiedziach pięknie potrafili wykorzystać fragmenty polskiej poezji. Mnie z kolei zainspirowała, szanowni państwo, amerykańska proza, a dokładnie książka pt. ˝Sprawa honoru˝ napisana przez dwoje amerykańskich autorów, którzy chcieli napisać książkę o 5 polskich lotnikach broniących angielskiego nieba, ale w końcu napisali książkę o kawałku historii Polski, znaczącym kawałku, który spowodował to, że amerykańscy czytelnicy mówią, iż już więcej nie powtórzą dowcipów o Polakach. A o czym piszą, co spowodowało, że tak napisali właśnie? Napisali tak, ponieważ w 1946 r. (Dzwonek) w defiladzie zwycięstwa wzięło udział ponad 30 narodów, a nie wzięli w niej udziału Polacy. To była wielka niesprawiedliwość i wtedy zareagowało 10 parlamentarzystów brytyjskich. To mnie zainspirowało, szanowni państwo parlamentarzyści. Zwłaszcza zwracam się do posła sprawozdawcy: Czy uwzględnia to, że za 60 lat mogą być otwarte archiwa moskiewskie, jakiś Amerykanin tam dotrze i napisze książkę, a jego prawnuki przeczytają o tym, kto bronił Instytutu Pamięci Narodowej, a kto go niszczył? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »