header image
Aktualności arrow Aktualności arrow Artykuły własne arrow Polityka miejska
Polityka miejska PDF Drukuj E-mail
poniedziałek, 06 listopad 2006
     Bardzo mnie kusi temat chyba ciągle aktualny. Chociaż trudno zachować aktualność w tygodniku, kiedy chce się komentować dynamiczne wydarzenia codzienne. Wobec tego podzielę się tylko jedną refleksją, która padła z ust redaktora Tomasza Sakiewicza, że nie istnieje „korupcja polityczna” tak samo jak nie było „sprawiedliwości socjalistycznej”. Bo takie zjawiska nie wymagają przymiotników. Albo jest sprawiedliwość albo jej nie ma. Tak samo jest z korupcją. Albo ona występuje albo jej nie ma. Warto o tym pamiętać.
     Ja jednak dzisiaj chciałbym w związku ze zbliżającymi się wyborami do samorządu zwrócić uwagę na fakt, że miasto powinno być centrum rozwoju lokalnego. Trzeba pamiętać, że przeróżne usługi jak służba zdrowia, edukacja, opieka społeczna, kultura, czy turystyka są organizowane w mieście nie tylko dla mieszkańców danego miasta ale również dla osób przyjezdnych. Trzeba o tym pamiętać gospodarując przestrzenią, organizując transport i zarządzając drogami. Trzeba uwzględniać specyficzne potrzeby miasta wynikające nie zawsze wprost z liczby mieszkańców danego miasta, a często z liczby użytkowników usług świadczonych w mieście. Dla takiego myślenia uwzględniającego równocześnie ochronę środowiska i koszty życia w mieście potrzebne jest patrzenie strategiczne i wyobraźnia oparta na doświadczeniu. Tego w naszym mieście w ostatnich czterech latach nikt nie zauważył, a mimo to wiceprezydent, który niemal „porzucił obowiązki” przed końcem kadencji zapowiada staranie się o objęcie najwyższego urzędu w mieście. Samokrytycyzmu brakuje też innym kandydatom. W tej sytuacji przy ciągle zmieniających się oficjalnych kandydatach PO 22 września podjąłem decyzję o zgłoszeniu swojej kandydatury na prezydenta miasta. Nie jest to decyzja wymuszona z góry. Musiałem zwrócić się z prośbą do władz swojej partii i czekam na zgodę. Nie jest to też ucieczka przed niepokojami w Sejmie, które mało mnie dotykają. Z wielką satysfakcją przewodzę Polsko – Brytyjskiej Grupie Parlamentarnej i uczestniczę w pracach Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, że o komisjach Sejmowych nie wspomnę. Jednak poczucie odpowiedzialności za moje miasto, każe mi zrezygnować z tych zaszczytnych funkcji dla znacznie cięższej pracy w Zabrzu. I tylko jedno mnie martwi i smuci. To wyborcza frekwencja, która jest zawsze w wyborach samorządowych niższa niż w wyborach parlamentarnych czy prezydenckich na Prezydenta RP. W drugiej turze wyborów prezydenckich w ubiegłym roku w Zabrzu uczestniczyło 42,69% mieszkańców. A prezydenta naszego miasta wybierało zaledwie 25,8%. Trudno zrozumieć dlaczego wybór gospodarza miasta jest mieszkańcom tak obojętny. Przecież to tu na miejscu warunki życia każdego z nas są bardziej kształtowane niż w stosunkach międzynarodowych. I to warto rozważyć przed najbliższymi wyborami.

Warto przeczytać
Pogoda na dziś

Zobacz jaka jest prognoza dla twojej okolicy.