header image
Aktualności arrow Aktualności arrow Artykuły własne arrow Ciagle zdziwienia.
Ciagle zdziwienia. Drukuj
poniedziałek, 06 listopad 2006

   Muszę przyznać, że często się dziwię, a jeśli mojego zdziwienia nie widać, to chyba tylko dlatego, że próbuję to instynktownie maskować. Ukrywam zdziwienie, ponieważ ktoś kiedyś powiedział, że ten kto się dziwi jest jeszcze młody, a starego doświadczonego nic nie zdziwi.

I jak tu się przyznać do braku doświadczenia?

    A jak się nie dziwić? W moim mieście nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej trwa mniej niż pół godziny. Miesiącami brak decyzji, a media donoszą o decyzjach podejmowanych nocą pod presją pracowników ZBK. Czy ktoś lub coś zmusza do rządzenia jeśli się nie ma ani pomysłu na rządzenie ani zdrowia? Proponuję, żeby wszyscy kandydaci na urząd Prezydenta zbadali swoje zdrowie, a w kampanii wyborczej przedstawili kompleksowe rozwiązania ukazujące możliwości rozwoju Zabrza. Ja wiem, że pan Rafał Marek przedstawi wizje oparte na konkretnych wyliczeniach, dlatego będę go wspierał.

    Wracając do zdziwień ciągle nie wiem, dlaczego można niby dla żartu nosić koszulki z młotem i sierpem, a nie można ze swastyką? Można się licytować ilością ofiar liczonych w miliony i długością trwania każdego z totalitaryzmów, ale dlaczego jednych osądzono w Norymberdze jako zbrodniarzy, a drugim nie można odebrać wysokich emerytur? Boję się, że próby ustawowego rozliczenia zbrodni PRL-u, czy likwidacji symboli komunistycznych zostaną storpedowane przez ludzi, którym przez dziesiątki lat mieszano w głowach.

    Zgadzam się ze stwierdzeniem, że wypowiedź ministra Antoniego Maciarewicza na temat szefów MSZ była niepotrzebna i mało polityczna, ale histeria jaką wywołano przy tej okazji jest z pewnością nieuzasadniona. Może to mało, że jeden z nich przyznał się sam do współpracy z SB, a dwóch innych figurowało jako tajni współpracownicy w archiwach SB i tylko Cimoszewicz został oczyszczony przez sąd. Dziwi mnie powszechność amnezji, więc przypomnę, że SB pełniło służalczą rolę wobec KGB i było szkolone również w Moskwie. Niech nikt nie próbuje mi wmawiać, że SB było patriotyczną organizacją polską i że jej zawdzięczamy niepodległość.

    Ostatnie dzisiaj zdziwienie wiąże się ze słowami pełnymi nienawiści, jakie pojawiają się w dyskusjach politycznych dotyczących przyszłości naszego miasta. Mogę zrozumieć, że wierny czytelnik „Gazety Wyborczej” naładowany wrogo do wszystkiego co pachnie PiS-em

na mój widok reaguje emocjonalnie i zapomina o rozumie. Ale ciągłe powtarzanie bredni, że chcę kogoś oszukać, lub określanie moich współpracowników w rozmowie merytorycznej „pisuarami” musi budzić zdziwienie.

    I cóż mi pozostaje oprócz pocieszania się twierdzeniem, że dopóki człowiek się dziwi, jest młody.

Warto przeczytać
Pogoda na dziś

Zobacz jaka jest prognoza dla twojej okolicy.